Dnia 20 czerwca 2015 r. Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej włączyło się w inicjatywę Nocy Kościołów, mające na celu krzewić kulturę chrześcijańską i ukazać jej fundamentalne znaczenie dla cywilizacji europejskiej. W tą niezwykłą noc wnętrza świątyń wypełniły się zwiedzającymi, a zważywszy na późne godziny, ich mnoga liczba była zaskakująca.   

Wieczór rozpoczął się Eucharystią o 1800, a po jej zakończeniu miała miejsce godzinna prelekcja „Czego jeszcze nie wiesz o krzeszowskiej bazylice”. Krzeszowski przewodnik zarysował zgromadzonym w barokowych ławkach historię budowy kościoła mariackiego, symboliczne nawiązania do świątyni gotyckiej i program ikonograficzny fasady i wnętrza w ujęciu mistycyzmu śląskiego i pism św. Bernarda z Clairvaux.

Galeria Przemysław Groński

Galeria Mieczysław Gabrowski

 

Po wykładzie była przerwa na ciepłą herbatę i gorący bigos. O 2115 wnętrza świątyni mariackiej przepełniała muzyka barokowa, gdy drewniane i cynowo – ołowiane piszczałki organów wypełniły się mroźnym eterem. Można był usłyszeć m. in. kunsztowne wykonanie dzieła Jana Sebastiana Bacha „Jesu Bleibet Meine Freude” . Za stołem gry zasiadł Antoni Pokora, który tej nocy koncertował również w kościele p.w. św. Józefa. W tejże świątyni o 2230 miała miejsce inscenizacja p.t. „Bernard Rosa i Michał Willmann – historia prawdziwa”. W humorystyczny sposób i z lekkim przymrużeniem oka przedstawiono legendarne przywary mistrza Willmanna i ojca Jakuba, luźno nawiązując do anegdot krążących po opactwie. Jak to bywa w ostatnio modnym gatunku humoreski ,,historia prawdziwa”, subtelne żarty wywoływały rozbawienie u zgromadzonej publiczności. Druga sztuka teatralna - ,,Niezwykła historia Cudownej Ikony”, została wystawiona w mrocznych podziemiach kościoła klasztornego. Przy świetle pochodni, rozjaśniającej ciemności cysterskich krypt, aktorzy ukazali losy Wizerunku Matki Bożej Łaskawej, ponownie inspirując się starymi podaniami. Nieodparte wrażenie na widzach zrobiła transcendentna wizyta anioła u pustelnika, czy sugestywne przedstawiony najazd husytów, gdzie wykorzystano światło, aby na kamiennych murach ukazać fresk G. Neunhertza o tej tematyce. Znakomicie dobrana muzyka, wykorzystująca akustykę podziemi, dopełniała całości i wywierała niezatarte doznania. Ta inscenizacja była akcentem kończącym krzeszowską noc kościołów. Przez cały czas była możliwość zwiedzenia mauzoleum Piastów, muzeum opactwa, podziemi kościoła klasztornego czy strychu bazyliki. W konfesjonałach księża czekali również na penitentów do sakramentu pojednania.

K.M.