Nawiedzając w okresie Narodzenia Pańskiego krzeszowską bazylikę nie sposób nie wejść do północnego ramienia transeptu, aby ujrzeć wspaniałą szopkę - największą w diecezji legnickiej i na Dolnym Śląsku. Monumentalne dzieło, które powstawało przez ponad 4 tygodnie pod czujnym okiem ks. Mateusza łączy w swoim przesłaniu tradycję biblijną i zwyczaje kultury polskiej. Pomimo, że szopkę można odnaleźć niemalże pod każdą domową choinką czy w parafialnej świątyni, jej symbolika dla wielu pozostaje tajemnicą.

Już samo miejsce narodzin Zbawiciela - Betlejem - w Starym Testamencie nie było miastem o jakimś szczególnym znaczeniu. Tego miasta dotyczyły dwie istotne wzmianki. Po pierwsze - było miejscem narodzin króla Dawida, który otrzymał obietnicę, że z jego rodu wyrośnie Zbawiciel. Drugą ważną wzmianką było prorocze widzenie Micheasza, że w Betlejem narodzi się długo oczekiwany Mesjasz (Mi 5, 1). Według tradycji Chrystus nie narodził się w samym Betlejem, ale na obrzeżach miasta. Od średniowiecza uważano, że były to ruiny pałacu Dawida. W Krzeszowie takie przedstawienie odnajdziemy w prezbiterium kościoła p.w. św. Józefa.

Same zabudowania szopki w krzeszowskiej bazylice nawiązują do polskich tradycji wyglądu stajni i stodoły. Ewangelia św. Łukasza wzmiankuje tylko, że Maryja położyła po narodzinach Chrystusa w żłobie. Nabiera to głębokiej wymowy w kontekście znaczenia nazwy miasta Betlejem - ,,Dom chleba” oraz późniejszych słów Jezusa: Ja jestem chlebem żywym (J 6, 51). Chrystus rodzi się miejscu gdzie wsypuje się zboże, w mieście które jest domem chleba, a dziś przychodzi do swojego ludu pod postacią białej hostii.

Przy szopce czuwają aniołowie i pastuszkowie. Byli oni pierwszymi, którzy zobaczyli Chrystusa, a przerażenie przy ich spotkaniu opisuje św. Łukasz. Strach pasterzy wynikał nie tylko z samego faktu, że zobaczenie anioła nie jest rzeczą normalną i powszechną, ale również dlatego, iż w Starym Testamencie widzenie anioła zwiastowało rychłą śmierć lub radosną nowinę. Tak przywykliśmy do postaci pasterzy, że nie dostrzegamy ich głębszej symboliki. Pasterzem był król Dawid, ale jest to ich jedyna pozytywna konotacja w biblii. Przedstawiciele tego zawodu poprzez kontakt ze zwierzętami byli bowiem rytualnie nieczyści, a przez to dotykał ich ostracyzm społeczeństwa żydowskiego. Pogłębia to prawodawstwo judaistyczne, które zabrania aby pasterz był świadkiem w sądzie, gdyż uważano ich za notorycznych kłamców. Tym piękniejsze jest Boże działanie, że pierwszymi z narodu izraelskiego, którzy zobaczyli wyczekiwanego Mesjasza byli pasterze - osoby, którym nikt w to nie uwierzył…

Również dlatego w szopkach stoją dwa zwierzęta - wół i osioł. Nie są one wzmiankowane przez Ewangelię, lecz wywodzą się z księgi proroka Izajasza: Wół rozpoznaje swego pana i osioł żłób swego właściciela, Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie (Iz 1,3). W tym kontekście weszły do symbolik. Wół, który rozpoznaje swego pana, stał się alegorią Chrześcijanina, a osioł - Żyda. W takim kluczu znaczeniowym zostały namalowane te zwierzęta przez M. Willmanna w cyku 7 radości i 7 smutków św. Józefa w krzeszowskiej świątyni pomocniczej.

Również przy stajence w bazylice pasie się liczne stadko owiec. Nie jest to tylko nawiązanie do słów Jana Chrzciciela: Oto Baranek Boży (J 1, 29) i przypowieści o Dobrym Pasterzu, ale także do słów Izajasza: Poślijcie baranka dla władcy krainy, drogą przez pustynię do góry Córy Syjonu! (Iz 16, 1).

Niemalże niezauważalnym symbolem w krzeszowskiej szopce są kosze z jabłkami. Pierwszym skojarzeniem jest naturalnie grzech pierworodny, choć księga Rodzaju nie precyzuje, jakie owoce rosły na drzewie poznania dobra i zła. Tradycja jabłka wywodzi się od łacińskiego słowa ,,malus”, oznaczającego zarówno ,,zło”, jak i ,,jabłoń”. Właśnie w betlejemskiej stajence, to co Ewa zepsuła swoim grzechem, Maryja naprawiła przez swoją wiarę. W Pieśni nad Pieśniami Oblubienica krzyczy na widok swojego Oblubieńca: Wzmocnijcie mnie jabłkami, bo chora jestem z miłości  (Pnp 2, 5). Egzegeci interpretują Oblubienicę jako ludzką duszę, którą spotyka Oblubieńca - Chrystusa. Gdyż uroczystość Narodzenia Pańskiego to potrójne narodzenie Chrystusa: zrodzeniem się przez Boga Ojca, narodzeniem w czasie z Maryi oraz mistycznym narodzeniem się Jezusa w ludzkich sercach.

 

K.M.