Dnia 4 września 1956 r. przez kamienną bramę prowadzącą na plac kościelny wjechało na rowerach pięciu młodych naukowców. W cieniu rozłożystych lip stanęli na chwilę, aby podziwiać monumentalną fasadę krzeszowskiego kościoła p.w. Wniebowzięcia NMP. Jednym z uczestników wyprawy był Jerzy Janik, a towarzyszył mu Stanisław Rybicki  i Antonina Kowalska. Ich turystyczna, pięciodniowa wyprawa po Sudetach Zachodnich i Środkowych zapewne przepadłby w mrokach historii, gdyby nie obecność ówczesnego wykładowcy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ubrany ,,po cywilnemu” w koszuli i w pumpach patrzył przez okulary na potężne głazy piaskowca tworzące barokową fasadę. Ten wykładowca etyki i duszpasterz akademicki dwa lata po tej wyprawie otrzyma sakrę biskupią. Tytularne biskupstwo nieistniejącej Ombrii, a potem Krakowa, w 1978 r. grono kardynałów zamieni na biskupstwo Rzymu. Ostatnim uczestnikiem tej wyprawy był ks. Karol Wojtyła.

Wycieczka rowerowa ks. Karola Wojtyły w Sudety  rozpoczęła się 1 września w Bolesławcu, skąd przez Lwówek Śląski, Lubomierz, Mirsk, Świeradów, Szklarską Porębę dotarli na zamek Chojnik w Sobieszowie. Dalej wyprawa wiodła przez Karpacz, Kowary, Kamienną Górę do Krzeszowa. Ostatnim etapem było Szczawno Zdrój, zamek Książ, Świebodzice i Świdnica. Opatrzność Boża sprawiła, że oczy tego niezwykłego rowerzysty ponownie połączyły się z oczami krzeszowskiej Łaskawej Pani. Niech ten znak włożenia koron na głowę Maryi i Dzieciątka Jezus będzie wyrazem naszej wdzięczności za dobrodziejstwa Boże, których tak wiele otrzymywali i stale otrzymują czciciele Maryi, spieszący do krzeszowskiego Domu Łaski – rzekł, gdy 2 czerwca 1997 r. już jako Jan Paweł II nakładał papieskie korony na skronie Bogurodzicy.

 

K.M.