Pomimo niewielkiej powierzchni wystawienniczej krzeszowskie muzeum eksponuje dziedzictwo minionych pokoleń, często o niezwykłej klasie artystycznej. Obok wielkich płócien Willmanna właśnie swoje miejsce na wystawie znalazła niewielka grafika mistrza z Lubiąża. Dzięki uprzejmości Fundacji Drogi Baroku, depozytem krzeszowskiej placówki stał się ,,Ampleksus św. Ludgardy”. Pozornie niewielka grafika jest namacalną pozostałością po pionierskim projekcie opata Bernharda Rosy, ale co najbardziej zdumiewa  - stała się inspiracją dla najważniejszego dzieła rzeźbiarskiego środkowoeuropejskiego baroku.

Miedzioryt przedstawia stojącą pod krzyżem św. Ludgardę. Świętą obejmuje Chrystus, dając jej do ucałowania swoją ranę w boku. W Modlitwie Dworu Niebieskiego, która została świętej objawiona, cysterka zapisała wersety: Za  przebicie  Twojego  Najświętszego  Serca  ostrą  włócznią,  skąd wypłynęła Krew i Woda jako okup za wszystkie dusze ludzkie, o Chryste, bądź błogosławiony na wieki.

Typ ikonograficzny świętego, którego obejmuje Zbawiciel na krzyżu, określa się ampleksusem. Jego biblijną inspiracją jest passus z Pieśni na Pieśniami:

Jak jabłoń wśród drzew leśnych,

tak ukochany mój wśród młodzieńców.

W upragnionym jego cieniu usiadłam,

a owoc jego słodki memu podniebieniu.

Wprowadził mnie do domu wina,

i sztandarem jego nade mną jest miłość.

Posilcie mnie plackami z rodzynek,

wzmocnijcie mnie jabłkami,

bo chora jestem z miłości.

Lewa jego ręka pod głową moją,

a prawica jego obejmuje mnie. (Pnp 2, 3 - 6).

Ostanie wersety są dokładnym opisem wizji, gdzieprawica Chrystusa obejmuje św. Ludgardę. Willmann był nawet do tego stopnia pedantyczny, że cysterka znajduje się w jego cieniu. Egzegeci podkreślali przeciwstawienie Drzewa Krzyża z Drzewem poznania dobra i zła, które tradycja łączy z jabłonią ze względu na łacińskie słowo malus, oznaczające zarówno zło jak i jabłoń. Mistycyzm oblubieńczy Ampleksusu uzupełniano wersetem Wiązką mirry umiłowany mój dla mnie i ja dla niego (Pnp 1, 13). Tymi słowami zwraca się św. Gertruda do Chrystusa w swojej wizji, a ten werset przyporządkowano do wizji ampeksusu św. Bernarda z Clairvaux w przęśle Deus na sklepieniu krzeszowskiej bazyliki. Również cytowany passus z Pnp 2, 3 - 6, stał się kanwą do malarskiego spotkania Oblubieńca i Oblubienicy w przęśle Pater futuri seaculi. Czytelny w tym kontekście staje się więc werset z PnP 2, 10: Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź!, który widoczny jest na miedziorycie Ampleksusu św. Ludgardy. W tym momencie dokonuje się unio mystica [unia mistyczna] między cysterką a Zbawicielem. Na drugim planie klęczącej św. Ludgardzie ukazuje się Maryja, błogosławiąc świętą zakonnicę.

Miedzioryt przedstawiający mistyczna wizję Ampleksusu św. Ludgardy powstał jako część unikalnej serii graficznych wizerunków świętych cysterskich, których stworzenie zlecił opat Bernhard Rosa Michaelowi Willmannowi. W księdze rachunkowej opactwa zachował się wpis z września 1694 r. wypłaty dla mistrza z Lubiąża 33 talarów za ,,Sanctorii Ordinis”. Opat Rosa planował wydanie książki opisującej biogramy świętych cysterskich, której ozdobą były miedzioryty ich przedstawiające. Śmierć opata w listopadzie 1696 r. przerwała pracę nad tą publikacją, a seria 34 miedziorytów  (i 3 szkice do nich) jest jedyną pozostałością po tej ambitnej inicjatywie. Pionierskiej do tego stopnia, że gdyby doszła do skutku byłaby pierwszą ilustrowaną edycja żywotów cysterskich w Europie (!).

Rysunek Willmanna na płytę miedziorytu przenieśli artyści w tej dziedzinie, współpracujący już wcześniej z opactwem. Podobnie jak w przypadku serii kalwaryjskiej do modlitewnika pasyjnego należałoby wymienić nazwiska Georga Andreas Wolffganga Starszego z Augsburga i norymberczyka Johanna Jacoba von Sandrata. Ze względu na rewelacyjną klasę artystyczną prawdopodobniej ,,Ampleksus św. Ludgardy” powstał w Norymberdze. Niemalże identyczny miedzioryt przechowywany jest w warszawskiej bibliotece uniwersyteckiej, który różni się sposobem kadrowania (warszawskie ujęcie jest węższe) i nieco niższą klasą miedziorytnika. Tym samym powstały przynajmniej dwie płyty miedziorytnicze, stworzone przez dwóch różnych artystów, według tego samego wzorca Willmanna. Uzasadnia to fakt, że krzeszowska seria świętych cysterskich była niezwykle popularna nie tylko na terenie królestwa czeskiego. Oprócz podstawowej funkcji dewocyjnej, wzór ikonograficzny stworzony przez Willmanna, był kopiowany w dziełach malarskich i rzeźbiarskich. Na przykład w Bardzie Śl. Bernhard Krauze stworzył malarski odpowiednik opisywanego miedziorytu, który zawisł w ołtarzu bocznym kościoła p.w. Nawiedzenia NMP. Ale najbardziej niezwykłym jest fakt, że ten niepozorny rysunek stał się wzorcem dla najwybitniejszego dzieła środkowoeuropejskiego baroku.

W 1710 r. Petrer Brandl, kopiując krzeszowski wzór willmannowski, sporządził rysunkowy projekt Ampleksusu św. Ludgardy, na zlecenie Eugena Tyttla, będącego opatem cysterskim w Plasach. Rysunek ten wykorzystał Matthias Bernhard Braun do słynnej rzeźby św. Ludgardy, która stanęła na praskim Moście Karola. Należy wzmiankować, że ci sami artyści, którzy pozostawili swoje dzieła na tymże moście, pracowali przy ozdabianiu krzeszowskiej bazyliki.

Miedzioryt ,,Ampleksus św. Ludgardy” pokazuje, że nawet niewielkie dzieło sztuki może mieć kolosalny wpływ na największe przedsięwzięcia artystyczne epoki. Powszechnym jest fakt, że oglądając wspaniałe obrazy czy rzeźby nie zadajemy sobie sprawy skąd artysta czerpał swoją inspirację. Tak samo tłumy turystów codziennie podziwiających posągi na Moście Karola nie ma pojęcia, że wzór jednego z nich ma swoje korzenie w niewielkim, sudeckim klasztorze.

Zwiedzanie krzeszowskiego muzeum jest możliwe w ramach trasy rozszerzonej lub po uzgodnieniu w Obsłudze Pielgrzyma.

 

K.M.