Triduum Paschalne jest najważniejszym wydarzeniem w roku liturgicznym, mając pierwszeństwo przed wszystkimi wspomnieniami świętych.  Mając przed oczyma scenę ukrzyżowania Chrystusa, warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną postać - Dobrego Łotra, który zawisnął obok Zbawiciela. Pozornie był bezczelnym mordercą, któremu udało się nawrócić w ostatniej chwili. Jednak jeżeli dokładniej przyjrzeć się jego postaci to żaden inny mężczyzna w Ewangelii tak doskonale nie zrozumiał słów Jezusa.

Nieznane jest jego imię. Słowo κακοεργός użyte w Ewangelii św. Łukasza oznacza dokładnie: „czyniący źle”, „złośliwy”, „łotrowski” albo „wyrządzający krzywdę”. Jednym z dalszych znaczeń słowa jest również ,,złodziej”. Tradycja nazywa go Dyzmą, co pochodzi od greckiego dysme, czyli zachód słońca. Św. Łukasz Ewangelista przytacza jego słowa: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz?  My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju». (Łk 23, 40-43).

Dobry i zły łotr odzwierciedlają cała ludzkość, w której część jest obojętna wobec krzyża, który musi nieść i złorzeczy Bogu. Drudzy krzyż akceptują i w pokorze proszą o pomoc Kogoś, kto tej pomocy może udzielić. Zły łotr do końca był egoistyczny, a Dyzma na jedną chwilę okazał litość nad niewinnym człowiekiem. Zapomniał o sobie i zainteresował się bliźnim. Ten złodziej na krzyżu dokonał najważniejszego skoku w swoim życiu: skradł niebo. Dyzma stał się jedynym świętym kanonizowanym przez samego Chrystusa, pokazując, że nawrócenie możliwe jest nawet w chwili śmierci. Możliwe to było, ponieważ  św. Dyzma dokonał czegoś głębszego - w skatowanym Jezusie ujrzał Boga. Wielu widząc liczne cuda i uzdrowienia, które czynił Chrystus nie uwierzyło, że jest Synem Bożym. Dyzma publicznie wyznał bóstwo Chrystusowe - wyznaje bowiem, iż jest on nie tylko królem żydowskim, ale także królem niebiańskiego królestwa, do którego prosi o przyjęcie. Dobry łotr patrząc na oplutego i skatowanego, przybitego do krzyża człowieka, uwierzył, że to właśnie On jest oczekiwanym Zbawicielem. Św. Dyzma otrzymał miłosierdzie, ale należy zauważyć, że swoją pokutę też odcierpiał - wisząc na drzewie krzyża. W ostatnich chwilach życia pragnął pokuty i wzbudził w swoim sercu żal doskonały.

Dobry łotr uczynił również ,,swoistą bezczelność”, na którą nie zdobyła się żadna osoba w Ewangeliach. Zwrócił się do Jezusa ,,per ty”. We wszystkich wypowiedziach w Piśmie św. osoby, które zwracają się do Chrystusa, używają tradycyjnych zamienników - ,,Nauczycielu” bądź w hebrajski odpowiednik ,,Rabii”; a nawet opętani dodawali tytulaturę - ,,Jezusie, Synu Boży” (Mt 8, 29). Św. Dyzma jako jedyny miał odwagę zwrócić się po prostu ,,Jezu”. Wcześniej Chrystus nauczając apostołów zachęcał do podobnej bezczelności w modlitwie do Boga. Kazał zwracać się do Boga - ,,Abba”, co dla bigoteryjnych żydów było nie do pomyślenia.

W Krzeszowie posąg Dobrego Łotra wyrzeźbił A. Dorasil w latach 1744-46, do kaplicy Krzyża św. Stoi wpatrzony w ukrzyżowanego Mistrza.