Przygotowując się do sobotniej nocy kościołów (25 VI 2016), uchylamy rąbka tajemnicy, odnośnie prezentowanych 4 obrazów. Jednym z nich jest fenomenalne płótno ,,Powrót syna marnotrawnego”, autorstwa Piotra Jana Brandla. Obraz „Czeskiego Rubensa”, dotychczas przechowywany w skarbcu Sióstr Benedyktynek, doskonale był znany specjalistom, ale ze względu na zakonną klauzurę był niedostępny dla turystów. Od soboty zostanie ukazany szerszej publiczności.

Obraz jest ilustracją ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym (Łk 15, 11 - 32), ukazując passus: ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go (Łk 15, 20). Charakterystyczne inspiracje tenebryzmem weneckim, czy grube, białe włosy młodzieńca i szorstka broda ojca bez wątpienia wskazują na własnoręczne dzieło Brandla. Krzeszowskie płótno jest autocytatem praskiego dzieła o tej samej tematyce, które Brandl stworzył w latach 1710 – 15.  Krzeszowski ,,Powrót syna marnotrawnego” powstał w latach 1731 - 32.

 

Miłosierny ojciec został namalowany w czerwono – niebieskiej szacie. Jest to odwołanie do głębszej symboliki barw. Czerwień jako najcieplejsza z barw, symbolizuje żarzące się światło i ogień, który zawsze był symbolem obecności Boga. Doskonale jest to widoczne w Starym Testamencie w passusie o krzewie gorejącym (Wj 3, 2 - 6). Barwa ta posiada działanie oczyszczające, w szczególności w kontekście odpuszczenia grzechów. Z kolei kolor niebieski od zawsze w kontekście biblijnym symbolizuje cząstkę boską oraz niebo. Używając tych dwóch barw malarz wyraźnie wskazuje, że miłosiernym ojcem jest sam Bóg. Koresponduje to z bielą szat marnotrawnego syna - Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna (Iz 1, 18).

Obraz został namalowany w czasie pobytu malarza w Krzeszowie, gdy tworzył dzieła malarskie dla wznoszonego kościoła klasztornego p.w. Wniebowzięcia NMP. Zanim artysta przybył do Krzeszowa opat musiał wyciągnąć malarza z więzienia w Hradcu Králové, gdzie ten siedział za długi. Warunkiem zwolnienia było przekazanie miejscowemu staroście Norbertowi Woracziczky von Pabienitz 900 florenów dla poczet długów artysty. Za namalowanie płótna ,,Wniebowzięcie NMP” do ołtarza głównego miał artysta otrzymać astronomiczne wynagrodzenie w wysokości 3 000 florenów. Brandl znany był jednak ze swojego hulaszczego trybu życia. Tym samym już w lipcu 1732 r. zadłużył się w karczmie za wypite wino na 207 florenów, 13 krajcarów i 3 pfenigi. W dwóch innych karczmach, prowadzonych przez Jana Franciszka Hoffmanna i Jana Józefa Felzmanna malarz był dłużny 29 florenów, 11 krajcarów i 15 pfenigów w pierwszej, a 44 floreny, 5 krajcarów i 3 pfeningi w drugiej, nie wspominając o długu za lekarstwa, tytoń i kosmetyki u aptekarza Michała Rumpeliusa, w wysokości 117 florenów i 11 krajcarów (vide –  A. Kozieł, Peter Brandl w Krzeszowie. Znane fakty, nieznane obrazy, [w:] Śląsk i Czechy : wspólne drogi sztuki, [red.] M. Kapustka, Wrocław 2007, s. 342.)

Obraz ,,Syn marnotrawny” był osobistym podarunkiem Brandla dla opata Innocentego Fritscha, dzięki któremu możliwe było spłacenie części długów artysty. Płótno było symboliczną ,,obietnicą” poprawy malarza i wyrazem wdzięczności artysty dla swojego mecenasa. Biorąc pod uwagę, że Brandl zmarł w 1735 r. przy stole w karczmie U Černeho konička w Kutnej Horze, poprawa jego postępowania i próba wyjścia z nałogów nie doszła do skutku.

Niech o poziomie artystycznym przygotowanych na wystawę obrazów świadczy fakt, że uznaliśmy ,,Powrót syna marnotrawnego" za ,,najmniej sensacyjny”. Wiadomość o 2 płótnie ujawnimy w piątek, a dwa najciekawsze zostaną zaprezentowane dopiero na żywo w sobotę.

K.M.