Każdy człowiek ma w życiu takie momenty, kiedy wspomina różne ciekawe wydarzenia ze swojego życia. Dzieci bardzo często wspominają minione wakacje i przygody, które przeżyły w tym czasie kanikuły. Studenci wspominają swoje przeżycia egzaminacyjne lub inne wydarzenia z życia studenckiego a dorośli czasami z łezką w oku wspominają swoją młodość, pierwszą miłość itp.

Kościół jako wspólnota ludzi wierzących w Świętych obcowanie każdego dnia w kalendarzu liturgicznym wspomina świętego lub świętą, którzy są patronami danego dnia. Nie tak dawno 22 października obchodziliśmy wspomnienie św. Jana Pawła II.
Na początku lat 90 podczas moich studiów w Krakowie bardzo często z grupą przyjaciół chodziliśmy do Piwnicy Pod Baranami na krakowskim rynku by tam słuchać poezji, piosenek i innych występów artystycznych znamienitych polskich aktorów i piosenkarzy. Starsi zapewne pamiętają czym była i jaką wartość miała ta scena. Założycielem głównym i pomysłodawcą tego swoistego teatru był znamienity krakowianin Piotr Skrzynecki.

Piotr Skrzynecki

Piotr Skrzynecki


W czasie jednego z przedstawień Piotr Skrzynecki wspominał jak to cała grupa w Piwnicy Pod Baranami udała się z pielgrzymką do wiecznego miasta. "... Staliśmy w głównej nawie bazyliki św. Piotra. Rozpoczynało się nabożeństwo. Przepiękny głos organów, cudowny zapach kadzidła i dostojna procesja, która udawała się w kierunku głównego ołtarza, sprawiły, że wszyscy poczuliśmy się jak w niebie. Na końcu tej procesji ujrzeliśmy charakterystyczną postać Ojca Świętego. Kiedy zobaczył całą naszą grupę, zatrzymał się i powiedział «Zawsze chciałem pójść Pod Barany, ale brakowało mi czasu». I wskazując na mnie ręką powiedział tak: «O, ja pana znam». Tak mnie to zamurowało, że nie wiedziałem co powiedzieć. I bez zastanawiania odpowiedziałem Ojcu Świętemu: Ojcze Święty, ja pana też.
Tym to wspomnieniem jednego znakomitego krakowianina o drugim wielkim mieszkańcu królewskiego grodu chciałbym rozpocząć ten mały kącik ciekawostek i innych spostrzeżeń dotyczących naszego codziennego życia. Nie zabraknie w nim refleksji na poważne tematy, legend i wspomnień a także przepisów kulinarnych. Bo jak powiadał pan Onufry Zagłoba herbu Wczele. «Kiedy w brzuchu pusto, w głowie groch z kapustą».

Don A.B.